czy warto rzucić szkołę

Szkoła to jedno z tych miejsc, w których do pewnego momentu swojego życia, spędzamy w niej najwięcej czasu. Początkowo przedszkole, które nie robi na nas większego wrażenia, gdyż jest to nauka manier, podstawowych czynności i wspólna zabawa, która uczy nas życia w społeczeństwie. Następnie rodzice wysyłają nas do szkoły. Początkowo oblatuje nas stres, jak to będzie wyglądało, ale zaczynasz odnajdywać się w środowisku, pojawiają się pierwsze kartkówki, sprawdziany, na które jesteś dobrze przygotowany, a w późniejszym etapie, tylko czekasz na piątkowe popołudnie, by wreszcie móc usłyszeć dzwonek, i zniknąć na 2 dni. Po weekendzie, niedzielny wieczór był opresją dla 90% uczniów, gdyż zaczynał się nowy tydzień, w kalendarzu zapisane masę sprawdzianów i depresja, bo nie chce mi się uczyć. Tak uczniowie dochodzą do wniosków, by rzucić szkołę. Ale czy na pewno?

Rzucenie szkoły dla pracy z przymusu

Nie uważam siebie, jako osobę wybitnie znaną, natomiast w moim życiu pojawiły się osoby, które miały w życiu mniej szczęścia niż ja. Osobiście pochodzę z rodziny, gdzie jest dwóch rodziców i 2 rodzeństwa. Nigdy nie musiałem z przymusu zarabiać pieniędzy na siebie, czy na rodzinę. I choć w domu był rygor, do którego trzeba było się przystosować, tak z ręką na sercu jestem w stanie powiedzieć, że niczego mi nie brakowało. Mam jednak znajomych, którzy w swoim życiu byli postawieni przed ciężkim wyborem. Musieli zadecydować, czy wolą chodzić do szkoły głodni, czy postawić sprawę jasno i zrezygnować z szkolnictwa. Znam bardzo wiele osób z domu dziecka, którzy trafili tam z tego powodu, że mama wyjechała sobie ze swoim nowym chłopakiem gdzieś za granice, a ich zostawiła w domu dziecka, raz na jakiś czas odnawiając kontakt. Takie osoby zwykle rzucają szkołę, uznając ten pomysł za ten najlepszy. Z perspektywą czasu okazuje się jednak, że nie był to najlepszy wybór w ich życiu. Jestem tego zdania, że wszystko jest po coś zrobione. Tak jak dziecko rozwija się najszybciej, przez pierwsze miesiące swojego życia, tak samo jest ze szkolnictwem. Należy ukończyć szkołę, by móc osiągnąć w przyszłości sukces.

Nie wszystko złoto co się świeci

Będąc zwykłym dzieckiem, który jedyne kieszonkowe jakie dostawał, to raz na jakiś czas od babci 100zł, to nagły zarobek w postaci 2400zł to niesamowicie duża kwota. Jesteś bardzo szczęśliwy, czujesz się bogaty, jednak z perspektywą czasu zrozumiesz, że są to krocie, które w późniejszym życiu nie pozwolą ci normalnie funkcjonować. Pracę zawsze można zmienić, by postarać się o lepszy zarobek, natomiast rezygnując ze szkoły, to tak, jakby dziecko w nieodpowiednim wieku przestało się rozwijać. Da się to wszystko nadrobić, jednak później jest już troszeczkę gorzej. Choć znam kilka osób, które rzuciły szkołę w 3 klasie zawodówki albo 4 klasie technikum, tak nie znam nikogo, kto by nie żałował tej decyzji.

Rezygnacja ze szkoły, bo tak

Znam też osoby, które zrezygnowały ze szkoły, bo nagle stwierdziły, że nie chce im się chodzić, że to nudne i nie jest im to do szczęścia potrzebne. Takich osób jest naprawdę bardzo wiele i również są to osoby, które żałują tej decyzji. Taką osobą jest mój kuzyn, który wolał iść do pracy niż siedzieć w szkolnej ławce. Na dzień dzisiejszy ma bardzo trudną pracę i brak wykształcenia. Ciągle narzeka, że jego praca opiera się na ciągłej harówie a inni siedzą za biurkiem i jeszcze zarobią więcej jak on. Jak widać z perspektywą czasu, rzucenie szkoły okazuje się kiepskim wyborem. Warto jest przeboleć te kilka lat w szkolnych murach i mieć później satysfakcję z wymarzonej pracy.