Praca - jak przez nią nie mogłem się realizować

Pomysł na artykuł wziął się tak naprawdę znikąd, ponieważ wpadł do głowy w momencie, gdy wróciłem z pracy do domu i postanowiłem poćwiczyć. Niestety nie mogłem zrealizować tego planu, ponieważ zastała mnie późna godzina… Takie są efekty, gdy chodzi się do dwóch prac. Jak zacząć realizować swoje cele?

Jak się realizować i spełniać marzenia?

Nie jest to żadna forma poradnika, czy coś tego typu. Są to moje głębokie przemyślenia, które chciałem z siebie wyrzucić a być może ktoś dostrzeże ten wpis. Dlaczego mamy tak mało czasu na realizowanie swoich potrzeb, które po wykonaniu, dostatecznie wypełniłyby nasze samopoczucie? Choć na co dzień mało osób zadaje sobie takie pytanie, bo nikt niema czasu o tym myśleć, to zastanówcie się, czy nie dzieje się tak? Z czego to wynika? Z naszego niechlujstwa, czy może z przytłoczenia przez szefa, bo zostało dużo zaległej pracy, a musimy się wyrobić do końca miesiąca? Na to pytanie odpowiedz znasz tylko ty. Ale dodam również, że żeby się realizować, potrzebujesz odrobinę samozaparcia i odwagi, bo to ona pozwoli Ci znaleźć choć 1 godź na trening czy inne realizacje i cele. Bez nich nasze życie jest puste. Ja to zrozumiałem po 2 latach ciągłej pracy w 2 różnych zawodach, plus do tego studia. W tygodniu pracowałem w biurze, a w weekendy byłem kierowcą. Ciągła praca weszła mi już w nawyk, gdyż do wszystkiego jesteśmy w stanie się przyzwyczaić. Znając siebie, do dzisiaj pracowałbym w ten sposób, gdyby nie wypadek za kierownicą. Choć w życiu brakuje mi szczęścia, tak raz się udało i nie stało się nic poważnego. Zrozumiałem, że nie warto jest się czasem poświęcać, dla kilku groszy więcej. Wiadomo nie od dziś, że pieniądze są potrzebne i każdy ich pragnie, natomiast nie są w życiu najważniejsze.

Co dalej?

Z perspektywą czasu dostrzegłem, że moje życie niema wyznaczonego celu. Pracuje, zarabiam więcej pieniędzy, ale nie mam konkretnego celu, który byłby jasno przedstawiony i odpowiadał na pytanie „Po co to robię?”. Nie robiłem tego, bo to lubiłem, tylko tak jak używki, stało się to moim nałogiem z którego nie mogłem wyjść. Na dzień dzisiejszy wiem, że warto jest zrobić sobie chociażby 2 dni wolnego w ciągu tygodnia. Weekend jest najlepszym dniem na takie realizacje i bardzo się cieszę, że zrezygnowałem z pracy dorywczej. Patrząc na oś czasu, wyszło mi to na dobre, ponieważ realizując i skupiając się na jednej pracy, wychodzi mi to dużo lepiej. Dodatkowo znalazłem czas na własne realizacje i cele. Nauka w mojej pracy, to bardzo ważny element i nareszcie znalazłem na to czas. W weekendy spełniam się w innej płaszczyźnie. Wreszcie mogę podróżować, zwiedzać inne miasta i spędzać czas ze znajomymi i bliskimi. Nie zaniedbuje nikogo i staram się podzielić czas na wszystkich, co jest ważnym celem w życiu. Pieniądze dają szczęście, fajnie je mieć, ale za pieniądze nie kupisz sobie prawdziwej relacji, która jest pomiędzy tobą a twoją rodziną.